PO-land – wąska cieśnina lądowa

 

No i teraz pytanie. Gdzie ma być stolica tej federacji? Sikorski oczywiście nie odpowiedział wprost. Ale nie musi, bo wszystko jest jasne. Przecież złożenie deklaracji w stolicy RFN o rezygnacji z tego, o co wiele pokoleń Polaków przelawało krew, było symbolicznym puszczeniem oka.

Jawohl! Tylko Niemcy są w stanie udźwignąć „brzemię” przewodzenia przyszłej federacji. No bo przecież nie będzie Europą rządziła Bruksela, o której się mówi, że nawet o zgodę na zmianę zasłonek w biurach unijnych występuje do Berlina.

Przypadkowo w tym samym czasie, gdy Sikorski robił dobrze samopoczuciu swoich niemieckich gospodarzy, prokremlowski rosyjski dziennikarz Siergiej Dorienko powiedział w białoruskiej TV, że „Rosja graniczy z Niemcami. Zaś Polska to tylko wąska cieśnina lądowa.”

Jest taki dowcip o końcu czegoś, gdy ktoś jako „ostatni gasi światło”. Czyżby rządowi Donalda Tuska przypadł w udziale wątpliwy przywilej zakopania polskiej „wąskiej cieśniny lądowej”? Czasami można odnieść wrażenie, że nie mogą się tego doczekać wzięcia do ręki łopaty…

 

Sławomir Sieradzki

Więcej informacji na temat Radosława Sikorskiego przeczytacie w serwisie stefczyk.info

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij