PODLASIE W OGNIU

Mieszkańcy najprawdopodobniej ulegli zaczadzeniu, a dopiero później, gdy byli już martwi, ich ciała spalił ogień. Pożar rozpoczął się w łazience, gdzie stał piecyk – tzw. „koza”. Stąd ogień rozprzestrzenił się na inne pomieszczenia i zajął cały drewniany dom. Śmierć trojga mieszkańców Kolembrodów, to kolejna tragedia tego typu na południowym Podlasiu tej zimy. W ostatnich tygodniach nie ma prawie dnia, by straż pożarna nie musiała wyjeżdżać do płonących domów, w których zginęło już kilkanaście osób, a kilkadziesiąt zostało poważnie poparzonych. Przypomnijmy, że największą tragedią był styczniowy pożar w Białej Podlaskiej, w którym zginęło osiem osób.