Gest Danielaka

Schodzący z boiska zawodnik Orląt w podziękowaniu za „kulturalny” doping swoim własnym kibicom skierował w ich kierunku środkowy palec i trzymał go w górze przez dłuższą chwilę. Danielaka w Radzyniu chyba za bardzo nie lubią. Cały czas w jego kierunku leciały epitety z trybun. Stąd on, schodząc z boiska, za te epitety podziękował. Ale czy powinien w ten sposób? Z drugiej strony skąd epitety wobec zawodnika, który gdyby nie szarpał się z Bojarczukiem w polu karnym Podlasia, to nie wiadomo, jakby się ten mecz skończył? Reasumując, Andrzej Danielak nie powinien w taki, a nie  inny sposób dziękować za doping. Kibice z Radzynia powinni chyba bardziej przychylnym okiem patrzeć na bądź co bądź, swojego zawodnika. Jedno jest pewne, obu stronom w tej sytuacji zabrakło zwykłej kultury.

pfrankowski@tygodnikpodlaski.pl

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij