CZAD PRZYCZYNĄ TRAGEDII

– Gdy rodzice weszli do łazienki, dziewczynki leżały nieprzytomne na podłodze – informuje podkomisarz Wojciech Lesiuk zastępujący rzecznika prasowego bialskiej policji. Starsza z dziewczynek odzyskała przytomność podczas akcji reanimacyjnej pogotowia, jeszcze na miejscu. Obie przetransportowano do szpitala. Młodsza z nich, córka małżeństwa, w domu których doszło do tragedii, mimo trwającej kilkadziesiąt minut walki o jej życie zmarła. Tej samej nocy w Zasiadkach gmina Międzyrzec Podlaski około godziny 4.00 miał miejsce inny śmiertelny wypadek. Na terenie kurzej fermy, w pomieszczeniu gospodarczym, znaleziono dwóch nieprzytomnych mężczyzn, którzy pełnili nocną zmianę. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Niestety, jednego z nich nie udało się uratować, drugi przebywa w szpitalu i znajduje się w stanie krytycznym. Wstępnie ustalono, iż mężczyźni ogrzewali się tzw. „promiennikiem” gazowym. W obu przypadkach prawdopodobną przyczyną tragedii było zatrucie tlenkiem węgla. Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi dwa odrębne postępowania wyjaśniające. Pozostające przy życiu ofiary feralnej nocy znajdują się pod opieką lekarzy w w bialskim szpitalu. – Stan uratowanej dziewczynki jest stabilny, jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Niestety, mężczyzna jest w stanie krytycznym, ale nie poddajemy się i wciąż walczymy o jego życie – informuje Joanna Kozłowiec rzecznik prasowy WSzS w Białej Podlaskiej.