Pogadali o piłce

ci odważni, którzy potrafią z otwartą przyłbicą zapytać o sprawy trudne, a nie smarować anonimowe wypociny w Internecie. Pytań było wiele, spotkanie trwało około dwóch godzin i chyba nikt nie wyszedł niezadowolony. Może po za radnym Mariuszem Michalczukiem, który miał jeszcze wiele pytań, ale śpieszył się na trening i wyszedł wcześniej.