Upamiętnienie wydarzeń listopada 1918 roku

Mieszkańcy Radzynia i Międzyrzeca licznie uczestniczą w obchodach listopadowych świąt. W obu miastach pielęgnowana jest tradycja i pamięć o krwawej ofierze, jaką ich mieszkańcy złożyli na ołtarzu niepodległości.

POW – pamiętamy!

W 1918 roku powiat radzyński, w skład którego wchodził wówczas Międzyrzec, znajdował się pod okupacją wojsk niemieckich i austriackich. Na przełomie 1916/1917 roku na tym terenie zaczęły powstawać struktury Polskiej Organizacji Wojskowej. Stan liczebny POW wzrastał z miesiąca na miesiąc. Nawet w małych miejscowościach powstawały jej kilkuosobowe placówki. Na początku listopada 1918 roku kierownictwo Obwodu POW podjęło decyzję o rozbrojeniu niemieckich posterunków na terenie powiatu. Już 10 listopada odebrano broń żandarmerii austriackiej w Czemiernikach. Następnego dnia rozbrojono Niemców w Wohyniu, Bezwoli i Suchowoli. Przystąpiono do rozbrajania oddziałów niemieckich w Radzyniu. Część z nich stawiła twardy opór, polała się krew. Walki toczono w Radzyniu, pod Białą, w rejonie Bojanówki, Bezwoli, Ossowy, Turowa, Rzeczycy, Kwasówki i Komarówki. W tej ostatniej miejscowości Niemcy wykazali się wyjątkowym bestialstwem, mordując i okaleczając ciała co najmniej pięciu peowiaków. Krwawą cenę za odzyskanie niepodległości zapłacili międzyrzeczanie. 13 listopada do miasta przybył oddział POW dowodzony przez sierżanta Ignacego Zowczaka, który przy pomocy około 40-osobowej Straży Bezpieczeństwa rozbroił Niemców. Radość pierwszych dni wolności przerwali niemieccy „huzarzy śmierci”. 16 listopada o świcie do Międzyrzeca wjechały dwa samochody z uzbrojonymi po zęby żołnierzami. Rozbili posterunek POW przy cmentarzu na ulicy Brzeskiej, a następnie zaatakowali 30 peowiaków śpiących w pałacu Potockich. W walce zginęło kilkunastu żołnierzy POW, w tym sierżant Zowczak, który próbował wywiesić białą chorągiew. Niemcy spacyfikowali miasto, strzelając do cywili. Łącznie zginęły 52 osoby. Okupanci wycofali się z Międzyrzeca 18 grudnia. Na pamiątkę tych wydarzeń zbudowano pomnik, który został odsłonięty 4 października 1931 roku. 11 listopada w Radzyniu – z inicjatywy powiatowego radnego Mirosława Walickiego – odsłonięto tablicę na dzwonnicy kościoła Świętej Trójcy. Upamiętnia ona członków POW i innych organizacji niepodległościowych, którzy walczyli w 1918 roku z Niemcami oraz z Austriakami. Poświęcił ją ks. prałat Roman Wiszniewski, w asyście ks. kanonika Andrzeja Kieliszka i ks. proboszcza Henryka Ocha. Kwiaty pod tablicą złożyły delegacje władz powiatu i miasta oraz Prawa i Sprawiedliwości. Warto wspomnieć, że usytuowanie tablicy jest nieprzypadkowe. Przy ulicy Warszawskiej, w sąsiedztwie dzwonnicy kościoła mieścił się w 1918 roku magistrat, o który POW toczyła z Niemcami ciężkie walki.

Marsz-Patrol

18 listopada wieczorem pod pałac Potockich w Międzyrzecu przybyła młodzież, delegacje i poczty sztandarowe oraz Konna Straż Ochrony Przyrody i Tradycji, by po raz osiemnasty Marszem-Patrolem upamiętnić wydarzenia z 1918 roku znane pod nazwą Krwawych Dni Międzyrzeca. Marsz jest organizowany z inicjatywy historyka Romana Sidorowicza. Przygotowuje go corocznie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, we współpracy z MOK i szkołami. Uroczystości tradycyjnie zakończył Apel Poległych.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij