PROTESTY PRZECIW BEZCZYNNOŚCI RZĄDU

Takich scen na Podlasiu nie było już dawno. Niestety, nieudolność rządzącej koalicji PO-PSL, i – w efekcie – dramatyczna sytuacja w polskim rolnictwie doprowadziła do licznych protestów już nie tylko na wschodzie, również w innych częściach kraju. Poszkodowani są przede wszystkim producenci żywca wieprzowego, których dotknęły restrykcje wprowadzone w związku z wykryciem afrykańskiego pomoru świń. Rolnicy z utworzonej strefy buforowej, która obejmuje powiaty graniczące z Białorusią, nie mogą sprzedać świń. W chlewniach jest już grubo ponad 30 tys. sztuk zwierząt przeznaczonych na sprzedaż. Minister rolnictwa Stanisław Kalemba podczas niedawnej wizyty w Białej Podlaskiej obiecywał uruchomienie skupu interwencyjnego. Nie ruszył on do tej pory, a straty rolników rosną z każdym dniem, bez większych perspektyw na ich rekompensatę. Dotyczy to już całego kraju, ponieważ afrykański pomór doprowadził do dużego spadku cen żywca. Protest w sprawie bezczynności ministra rolnictwa wystosowała NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” powiatu bialskiego, w którym m.in. czytamy: Szkopuł w tym, że i za tę cenę żywca nie można sprzedać.

Koszt wyprodukowania jednego kg żywca wieprzowego w cyklu otwartym na wschodzie Polski wynosi ok. 6 zł. Sprzedając tucznika o wadze 115 kg po 3,3 zł/kg tracę na jednej sztuce ok. 300 zł. W tym samym czasie rolnik niemiecki uzyskuje ponad 6,2 zł/kg oraz wsparcie państwa. My zostaliśmy pozostawieni sami sobie – mówi rolnik z powiatu radzyńskiego.

Blokowanie „Dwójki”

W poniedziałek 10 marca zdesperowani rolnicy wyjechali oflagowanymi ciągnikami na drogi. Protest sparaliżował ruch na drodze krajowej nr 2 między Międzyrzecem a Białą Podlaską. Blisko 50 rolniczych pojazdów w wolnym tempie przez kilka godzin jeździło między tymi miejscowościami. Tworzyły się ogromne korki, do których przyczyniła się także kolizja (niezwiązana z protestem), do której w godzinach przedpołudniowych doszło w Sławacinku. We wtorek 11 marca rolnicy ponownie pojawili się na drogach. Tym razem w Łosicach zablokowali drogę krajową nr 19 Lublin – Białystok. Policja musiała zorganizować objazdy, ponieważ protestujący przepuszczali jedynie samochody służb ratunkowych. Protestujący w nocy nie zlikwidowali blokady. Zapowiedzieli, że pozostaną na drodze aż do spełnienia ich postulatów, przede wszystkim ogłoszenia skupu interwencyjnego. Należy się liczyć z organizacją podobnego protestu na drodze krajowej nr 2 We wtorek również przyjechał do Białej Podlaskiej wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk. Jego wystąpienie jeszcze bardziej podgrzało nastroje wśród hodowców. Poinformował bowiem, że fi rmy, które miały prowadzić skup interwencyjny wycofały się z tego. – Od kilku tygodni panuje jeden wielki bałagan, którego nikt nie potrafi przerwać – stwierdza Marek Uściński, szef NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych w powiecie bialskim. – Nie wiem po co ten zmęczony wiceminister przyjechał do Białej Podlaskiej, skoro nie miał nic konkretnego do przekazania – dodaje. 13 marca br. Stanisław Kalemba, minister rolnictwa, podał się do dymisji