Senator Grzegorz Bierecki broni podlaskich sołtysów

Na Południowym Podlasiu jest 520 jednostek pomocniczych, w znacznej większości są to sołectwa. Sołtysi wykonują często tytaniczną pracę na rzecz lokalnych społeczności. Nie tylko doręczają decyzje podatkowe czy pobierają opłaty lokalne, ale przede wszystkim organizują życie wspólnoty i zabiegają o poprawę bytu mieszkańców. Jednym z obowiązków sołtys reprezentują swoje wsie na zewnątrz, na przykład poprzez udział w pracach samorządu. Tymczasem wielu wójtów w powiatach radzyńskim, parczewskim i bialskim wywiera na sołtysów, którzy są jednocześnie radnymi, presję, by ci zrzekli się funkcji w sołectwie. Włodarze powołują się na ustawę o samorządach. I mimo, że ich interpretacja jest błędna, kilku radnych się ugięło i zrezygnowało z sołtysowania.

Senator Grzegorz Bierecki stanął w obronie sołtysów. Wystosował pismo do wojewody lubelskiego, w którym pyta m.in. o stanowisko wojewody w sprawie łączenia obu funkcji. Senator chciał także dowiedzieć się, w jaki sposób mają być wypłacane diety sołtysom będącym równocześnie radnym a także jak wojewoda chce rozwiązać problem statutów gmin ingerujących bezpodstawnie w regulacje ustawowe. Wojewoda Wojciech Wilk odpowiedział, że nie ma żadnych powodów, by radny nie mógł być równocześnie sołtysem. Także kwestia diet jest jasna – każdy radny, także sprawujący funkcję sołtysa, ma do nich prawo. – Mam nadzieję, że presja na radnych, którzy równocześnie ciężko pracują jako sołtysi nie będzie już wywierana. Uważam, że należy docenić trud osób parających się działalnością publiczną, a nie rzucać im kłody pod nogi – puentuje senator Grzegorz Bierecki.