Via Carpathia – reaktywacja!

Na forum Parlamentu Europejskiego udało się obejść sprzeciw eurodeputowanych z Platformy Obywatelskiej oraz ich towarzyszy z Europejskiej Partii Ludowej w sprawie budowy szlaku drogowego Via Carpathia. Unia wprowadziła do porządku swych działań budowę drogi, która wzmocni gospodarczo Polskę wschodnią.

– Polski rząd włączył do listy projektów możliwych do realizacji te odcinki S-19, które nie znalazły się w głównych sieciach TEN-T (Europejska Sieć Transportowa – przyp. red.) w tym m.in trasę do granicy ze Słowacją oraz od Lublina do Białegostoku. Teraz potrzebne są kolejne kroki, by zagwarantować realizację tych inwestycji – poinformował Tomasz Poręba, eurodeputowany PiS z Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Jeszcze na początku grudnia wydawało się, że PO odniesie sukces i ostatecznie zablokuje projekt drogowego połączenia pomiędzy krajami bałtyckimi a Bałkanami i Grecją, które ma przebiegać wzdłuż polskiej granicy wschodniej (szczegółowo opisywaliśmy tę skandaliczną sprawę w „Tygodniku Podlaskim” z 5 grudnia 2014 r. na stronie 6). Szczególnie aktywni w „uwalaniu” projektu, który ma przyczynić się do wzmocnienia ekonomicznego wschodnich rejonów kraju byli europosłowie PO Jarosław Wałęsa i Julia Pitera.

Petycja to specyficzna instytucja, rodzaj wniosku, który może złożyć do Parlamentu Europejskiego każdy obywatel Unii Europejskiej. Jeśli petycja zostanie przyjęta PE musi podjąć debatę w tej sprawie. Pitera i Wałęsa opowiadali się od początku, aby zamknąć petycję w sprawie Via Carpathia. Wałęsa mówił na forum PE, że nic nie można w tej sprawie zrobić i zaapelował o zamknięcie petycji raz na zawsze. Pitera zaś oceniła, że Podkarpacie jest jednym z najlepiej dofinansowanych regionów w Polsce i poddała w wątpliwość zasadność inwestycji. na

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij