Patrz w górę, wypatruj bociana

Jeśli w naturze wszystko pójdzie z godnie z planem w połowie przyszłego tygodnia, czyli około 24 – 25 marca w naszej okolicy powinny pojawić się pierwsze tej wiosny bociany. Wtedy już na pewno stanie się jasne, że zapanowała wiosna nie tylko w kalendarzu. Przylot bocianów to wśród wielu gospodarzy jeden z najbardziej oczekiwanych momentów roku. Stare porzekadło gospodarzy mówi też: Jak przylecą bociany – pierwszy zagon zaorany! W tradycji ludowej od zawsze uznaje się, że bociany przynoszą szczęście gospodarzom, u których założyły gniazdo, za akt barbarzyństwa zaś – niszczenie bocianich gniazd.

Polska to jedna ze światowych ostoi bociana. Ostatni światowy spis bocianów z 2004 roku wykazał, że w Polsce jest 52,5 tys. bocianich gniazd, co stanowi 20 proc. światowej populacji. Z doniesień z Bliskiego Wschodu wynika, że wielkie stada ptaków wracające po zimowaniu z okolic odległych o 10 tysięcy kilometrów w dolinie Nilu w środkowej Afryce widziano nad północną częścią Egiptu. Miały kilka dni temu do pokonania jeszcze 2 tysiące kilometrów. Teraz lecą nad Syrią i Turcją. Średnio te ptaki, które mają skrzydła o rozpiętości 2 metrów, pokonują około 200 km na dobę.

Zdaniem ornitologów, jeśli nie pogorszy się pogoda, lada chwila można się spodziewać masowych przylotów tych ptaków. Przed nimi mogą pojawiać się szczególnie silne, pojedyncze osobniki bociany – samce; „zwiadowcy”, którzy najwcześniej obejmą rewiry do rozmnażania.

Ornitolodzy widzieli je już na Mazurach. Z zimowiska pierwszy przylatuje samiec i rozpoczyna renowację gniazda. Samica dołącza do niego po kilku dniach włączając się do prac remontowych. Zwykle składa 2 do 4 jaj. Liczba odchowanych piskląt w roku zależy od ilości pokarmu, jaki uda się zdobyć. Bociani rodzice muszą dostarczyć ok. 3 kg pożywienia dziennie dla czterech piskląt.

W pierwszych dniach życia młode bociany odżywiane są głównie dżdżownicami. Dorosłe osobniki muszą większość czasu poświęcać na polowania i często żerują nawet 10 godzin dziennie. Jaki będą miały przychówek w tym roku? Sucha zima i brak opadów nie wróżą w tym roku obfi tości pokarmu. Ptaki te spędzą u nas około pięciu miesięcy. Odlecą do Afryki w końcu sierpnia. Bądźmy dla nich gościnni, tak jak od wieków nasi przodkowie.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij