Podlaska tożsamość: Jacy i skąd jesteśmy?

Konferencja naukowa p.t. „Podlaska tożsamość w XIX i XX wieku w perspektywie historycznej i kulturowo-społecznej” odbyła się w ramach pierwszych w powojennej Polsce obchodów święta 34 pułku piechoty i – jak świadczy jej temat – poświęcona była nie tylko dziejom tej jednostki, stanowiącej perłę w koronie triumfów podlaskiego oręża na przestrzeni wieków. Nie tylko bialskiemu pułkowi były poświęcone wystąpienia pracowników naukowych wyższych uczelni.

Święto 34 pułku piechoty stało się dla prelegentów pretekstem do zastanowieniem się nad zasięgiem terytorialnym Podlasia, przypomnienia świetności regionu, nazywanego obecnie niekiedy „Polską B” i przyczyn jego obecnego niedoinwestowania.

Coraz „Mniejsze Podlasie”

„Żeby zrozumieć Podlasie, trzeba wyjaśnić jego teraźniejszość” – twierdzi dr Artur Ziontek. Granice terytorialne obszaru nazywanego obecnie Podlasiem rozciągały się niegdyś od Suwałk po Radzyń (zwany Podlaskim) i południowe gminy powiatu bialskiego. Był to obszar nadgraniczny, między Litwą a Koroną, na który napływali ze wschodu Rusini, z zachodu zaś Mazowszanie, co przyczyniło się do powstania mozaiki kulturowej tych ziem.

Podlasie oznacza obszar pod lasem. Jednak tę nazwę „zarezerwowało” dla siebie obecne województwo podlaskie, które dwa lata temu obchodziło uroczyście 500-lecie swojego istnienia, choć niegdyś nosiło nazwę województwa zanarwiańskiego.

Obecnie znaczną część Podlasia wchłonęło pazerne województwo mazowieckie. A co z naszymi terenami? Kim my jesteśmy? Magicy od nazewnictwa utworzyli „nazwy – bękarty”, jak nazwał je dr. Ziontek: „Podlasie Lubelskie” lub „Podlasie Południowe”. Mgr Artur Rogalski określił nasz region mianem „Podlasia Mniejszego”, twierdząc, że został on rozczłonkowany przez silniejszych administracyjnie sąsiadów: Lublin i Warszawę, dla których zawsze będziemy stanowić peryferia, ergo: koniec świata. Ze wszystkimi tego nazewnictwa (i traktowaniem przez wojewódzkie administracje) konsekwencjami. 

Prof. Dariusz Magier zwracał uwagę na dezintegrację terytorialną Podlasia po II wojnie światowej poprzez odcięcie od państwa polskiego terenów zabużańskich. Jeszcze dalej w swojej diagnozie posunął się prof. Ryszard Polak. „Wystarczy odebrać narodowi jego ziemię, tradycje i pamięć historyczną, by rozprysnął się on na tysiące bezwładnych i bezsilnych jednostek” – stwierdził profesor.

„Naród bez własnej ziemi ulega rozproszeniu, dlatego w XIX wieku Rosjanie chcieli nas jej pozbawić. Nie udało się tego dokonać reprezentantom cywilizacji wschodniej, opartej na przemocy. Czy uda nam się nam po raz kolejny obronić cywilizację łacińską, do której należymy, i naszą ziemię, przed »europejską « współczesnością opartą na urzędniczych zasadach?” – retorycznie pytał prof. Polak.

Szlachta i ziemianie

Rolę ziemiaństwa przedstawił na przykładzie Zamoyskich z Różanki mgr Piotr Czyż. Zaczął jednak od wyjaśnienia synonimicznie używanych pojęć szlachty i ziemiaństwa. Szlachciem był ten, który legitymował się herbem, ziemianinem – posiadacz minimum 50 ha ziemi. Zwyczajowym wymogiem zaliczenia kogoś do tej warstwy był jednak nie tylko majątek ziemski. Jego posiadacz musiał spełnić również wymogi towarzyskie i kulturowe. Ziemianie dużą rolę przykładali do wykształcenia potomstwa, zwłaszcza synów.

Ciekawym zwyczajem było nadawania folwarkom imion dzieci. Taki rodowód ma obecny Izabelin czy Tomaszówka. Dwory ziemiańskie były podczas działań wojennych oparciem dla powstańców. Ziemianie angażowali się również w działalność społeczną, gospodarczą i kulturową. Kres tej warstwy nastąpił po dekrecie o reformie rolnej, który pozbawił ziemian nie tylko majątków, również domów i statusu.

Prawda historyczna i odbiór współczesnych

O ile dla XIX-wiecznych intelektualistów, na przykład pisarza i zesłańca Adama Szymańskiego, właśnie w Podlasiu tkwiła siła Rzeczpospolitej, to zupełnie inaczej jest ono postrzegane przez współczesnych. Prof. Dariusz Magier przytoczył wyniki badań internautów, które w 2010 roku przeprowadził IBRiSP Imas. 84% słyszało o Podlasiu. Dla 69% z nich kojarzy się ono z walorami przyrodniczymi, dla 16 % – z wakacyjnym wypoczynkiem.

Z czym kojarzy się im nasz region? 20% wskazało na unitów, 10% na ks. Stanisława Brzóskę. Padały również odpowiedzi: z 34 pułkiem piechoty, z Podlaską Wytwórnią Samolotów, z Józefem Ignacym Kraszewskim, z wielokulturowością, z wiernością tradycjom, a nawet z… bimbrem z Hajnówki.

Kościół strażnikiem podlaskiej tożsamości

„Jak to się stało, że nasz region nie stał się ziemią rosyjską, a Podlasiacy nie dali się zruszczyć?” – to pytanie stało się osnową rozważań dr Andrzeja Szabaciuka, który stwierdził, że prześladowania unitów, poza funkcjonującymi w zbiorowej pamięci mieszkańcami Drelowa i Pratulina, objęły ponad 100 tys. osób tego wyznania. Niewielu jednak wie, ile kosztowało ich trwanie w wierze i jakie przyniosło efekty. Unici odmawiający przejścia na prawosławie płacili potworne kontrybucje, przewyższające ich roczne dochody. Gdy nie mieli z czego płacić – zabierano im na poczet kar narzędzia rolnicze i zwierzęta. „Opór unitów trwa dzięki wsparciu Kościoła katolickiego” – raportowała carska policja. 42 księży katolickich musiało opuścić Podlasie, kilkudziesięciu władze carskie wymierzyły ogromne kary pieniężne. Efekt? W 1905 roku, gdy mieszkańcy Południowego Podlasia mogli wybrać wiarę, 100 tys. z nich, prawosławnych, zadeklarowało, że są unitami.

Brylant w koronie chwały oręża polskiego

Sztandary tylko 34 oddziałów WP zdobiło najwyższe odznaczenie czasu wojny: krzyż Virtuti Militari. Jednym z nich był nasz bialski pułk. Marszałek Józef Piłsudski z najwyższym uznaniem wyrażał się zresztą o bojowych zasługach wszystkich oddziałów 9 DP i podkreślał, że podlaska dywizja jest jedną z trzech w całym Wojsku Polskim, której wszystkie pułki zasłużyły na najwyższe odznaczenia. 

Biała Podlaska została wyznaczona miastem garnizonowym 34 pp z uwagi na ofi arę krwi, którą pułk związał się z tą ziemią w czasie bitwy pod Kolembrodami.

Gen. Ludwik Bittner, dowódca pułku w latach 1920-1930 (a w roku 1944 d-ca 9 Podlaskiej Dywizji Piechoty AK) był równie zdolnym ofi cerem, co artystą: to jego dziełem jest rzeźba Józefa Ignacego Kraszewskiego zdobiąca obecnie bialski rynek. Pułk organizował w Białej przedszkola, wspierał bezrobotnych, a społeczeństwo rewanżowało się wojsku poprzez składki na zakup uzbrojenia – mówił dr Paweł Borek.

– Trudno zliczyć szwoleżerów związanych z Podlasiem, służących pod Napoleonem – dodawał mgr Artur Rogalski. – Ot, choćby Dominik Radziwiłł czy legendarny Hipolit Kozietulski! Symbolem podlaskiego udziału w walce powstańczej jest dobrze znana postać pochodzącego z Dokudowa ks. Stanisława Brzóski.

Życiorysy wielu Podlasian to gotowy scenariusz fiimowy – twierdził mgr Rogalski. – Szkoda, że nikt nie nakręcił takich filmów, nie napisał takich książek. Wielu Podlasian nie zdaje sobie sprawy z tego, że są w prostej linii potomkami rycerzy Stefana Batorego, napoleońskich szwoleżerów, żołnierzy obu powstań: Styczniowego oraz Listopadowego i tych, którzy w 1920 roku ocalili Europę przed bolszewicką zarazą.

Poniższe referaty, których treść staraliśmy się skrótowo Państwu przedstawić, ukażą się w formie książkowej. Publikacja ta będzie jednym z przedsięwzięć wokół przyszłorocznych, drugich w powojennej Polsce, obchodów święta 34 pułku piechoty z Białej Podlaskiej. Jej tezy już teraz stanowić powinny dla nas wszystkich zaczyn do odkrywania korzeni swoich rodzin i swojej tożsamości. Niech nie onieśmielają Was „naukowe” tytuły. Odkrywajcie chlubne dziedzictwo. Polska już jest. Nie wymaga – jak od naszych przodków – ofiary krwi. Konieczny jest za to nasz aktywny udział w jej naprawie. 

– dr Artur Ziontek, „Różne obrazy Podlasia: nostalgia i duchowość. W poszukiwaniu idiomu”
– prof. Ryszard Polak, „Patriotyzm i kultywowanie tradycji lokalnych w świetle literatury dawnej i współczesnej”
– dr Paweł Borek, „Tradycje militarne Podlasia w kształtowaniu tożsamości narodowej mieszkańców regionu”
– dr Andrzej Szabaciuk, „Kościół katolicki jako element podlaskiej tożsamości”
– prof. Dariusz Magier, „Przejawy podlaskiej samoidentyfi kacji w XX wieku”
– mgr Artur Rogalski, „Podlasie Mniejsze. Wspólne mianowniki”
– mgr Piotr Czyż, „Ziemiaństwo na przykładzie rodu Zamoyskich z Różanki i ich wpływ na świadomość narodową mieszkańców Podlasia w XIX i XX wieku”
– dr Mariusz Bechta, „Narodowa kontrrewolucja. Przypadek agrarnego nacjonalizmu polskiego na Podlasiu w I połowie XX wieku”

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij