Unia chce cięć w budżecie

Pieniędzy w unijnym skarbcu będzie mniej przede wszystkim dlatego, że ze wspólnoty występuje Wielka Brytania. Komisja Europejska obliczyła, że w wyniku Brexitu roczne dochody Unii zmniejszą się o 12-13 miliardów euro – Brytyjczycy odpowiadali za około 15 procent wpływów do budżetu.

Bo wydają na uchodźców

Cięcia wydatków są podobno konieczne także z powodu przeznaczenia większych kwot na obronę granic, badania i  rozwój, współpracę wojskową. Jednym z powodów są tu także zwiększone wydatki na… „integrację uchodźców”. Między innymi dlatego Unia chce wygospodarować rocznie 6-7 miliardów euro oszczędności.

– Moi koledzy wiedzą i akceptują to, że we wszystkich programach będą cięcia, dotkną one również te dwa wielkie programy spójności i polityki rolnej – powiedział na konferencji prasowej w Brukseli Guenther Oeinger. Niemiec zapewniał jednocześnie, że Komisja Europejska zrobi wszystko, by tych cięć uniknąć. Znając jednak trochę sposób działania eurokratów trudno być spokojnym.

Pierwsza debata

Kolegium komisarzy UE przeprowadziło już pierwszą debatę orientacyjną na temat „wieloletnich ram finansowych na okres po 2020 roku”. Komisja chce zmienić zasadę, że roczny budżet wspólnoty wynosi ok. 1 proc. rocznego dochodu narodowego brutto (co daje około 150 miliardów euro). Teraz ma to być między 1, 1 a 1, 2 proc. Nowym wpływem do budżetu mają być m.in. opłaty za pozwolenie na emisje gazów cieplarnianych. Komisja chce też wprowadzić nowy podatek ekologiczny od wykorzystywania tworzyw sztucznych.

Już teraz rozstrzygnięta została kwestia, jaki okres będzie obejmował budżet. Polska opowiadała się, by było to jak obecnie 7 lat. W UE pojawiały się jednak głosy, że budżet powinien być skorelowany z kadencją europarlamentu i wynosić 5 lat. Unia opowiada się też za uproszczeniem programów dofinansowania. Ma być też łatwiej rozeznać się, na co przeznaczane są pieniądze – zamiast liczb które są w opisach programów unijnych pojawią się nazwy.

Polska będzie twardo negocjować

Przedstawiciele polskiego rządu zapowiadają, że będą twardo negocjować warunki nowego budżetu tak, by zadbać o interesy naszego kraju. Stanowczo odrzucają sugestie, by łączyć podział unijnych pieniędzy pomiędzy poszczególne kraje od spraw politycznych, do których należą m.in. zarzuty o rzekome „naruszanie praworządności” w Polsce. Nowy unijny budżet był jednym z tematów rozmowy, jaką przeprowadził ostatnio w Brukseli z szefem Komisji Europejskiej premier Mateusz Morawiecki.