13 MEDALI BIALSKICH MORSÓW

Ściganie w chłodnej wodzie dla nich to nie tylko sport, ale i sposób na zdrowe życie. Na Białorusi dwa złote medale i jeden srebrny padły łupem Ryszarda Sowy. W kategorii 30-40-latków, wygrał on wyścigi na 100 m. stylem klasycznym i 200 m. dowolnym, na dystansie 450 m. stylem dowolnym był drugi. Rafał Miszkiniuk w tej samej kategorii wiekowej wygrał 200 m. stylem klasycznym oraz był drugi na 100 m. Grzegorz Kucharuk był bezkonkurencyjny na 200 m. stylem dowolnym oraz drugi na 50 m. Cała trójka oraz Katrina Volskaya (Białoruś) wywalczyli brąz w sztafecie 4×25 m. Zawody odbyły się na zamarzniętym jeziorze Kosomolskim, tory dla pływaków wycięto w lodzie.

Otwarte Mistrzostwa Polski odbyły się na odkrytym basenie w Świętochłowicach Najlepiej wypadł Michał Jagiełło. Wygrał on 50 m. stylem dowolnym i sztafetę 4×50 m. Ryszard Sowa zajął trzecie miejsca na 500 m. stylem dowolnym i w sztafecie 4×50 m. Rafał Miszkiniuk był trzeci w sztafecie 4×50 m.

Nudziło im się stanie w wodzie

Gdy woda zamarza na powierzchni, a pod lodem ma 1 stopień ciepła, oni robią przeręble nie tylko po to, by jak klasyczne Morsy wykąpać się, ale by się ścigać. Zaczęło się od tego, że Ryszardowi przestało wystarczać „zwykłe” morsowanie. Wpadł na trop dopiero rodzącej się, ale i zyskującej coraz większą popularność ekstremalnej dyscypliny sportu – pływania w zimnej wodzie. Wciągnął do zabawy kolegów i święcą pierwsze sukcesy nie tylko w Polsce, ale i na arenie międzynarodowej. Na co dzień nasi bohaterowie trenują w Krznie.

Zdrowa pasja

Pływanie w zimnej wodzie to dla nich przede wszystkim pasja i oderwanie od codzienności. Ma ono też – podobnie jak „zwykłe” morsowanie i inne zalety – zdrowotne. Twierdzą, że nie pamiętają kiedy ostatni raz byli przeziębieni, cierpieli na anginę czy wysoką gorączkę.

Plany na przyszłość

Grupa bialskich „zimnych pływaków” chce przede wszystkim zarażać kolejnych ludzi tą wspaniałą zabawą. Wyczyn, medale, sukcesy cieszą, ale są tylko dodatkiem do nadrzędnej idei: robienia w życiu czegoś niezwykłego, jak mówią. Nie udał im się co prawda wypad na pływanie w jaskiniach, ale w planach mają kolejne zawody w Anglii, Belgi i ponownie nas Białorusi.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij