Dariusz Stefaniuk rozważa pozwanie „Podlasiaka”

W ostatnim wydaniu tygodnika „Podlasiak” ukazał się tekst p. Bianki Mikołajewskiej, przedrukowany z portalu oko.press, specjalizującego się w atakach na PiS, o bajońskich sumach, pobieranych rzekomo przez kancelarię, która w l. 2014 – 2018 prowadziła obsługę prawną bialskiego magistratu. Bianka Mikołajewska pisze, iż ona i stowarzyszenia otrzymały z kasy miasta co najmniej 818 tys. zł.

Tymczasem w okresie 4 lat kancelaria ta, w której tej pracuje 16 adwokatów i radców prawnych, w tym 3 doktorów praw, a współpracuje z nią także 2 profesorów, wygrała dla miasta sprawy, których łączna wartość przedmiotu sporu wynosiła ponad 700 tys. zł, a to o 320 tys. zł więcej od jej wynagrodzenia.

Pamiętać też trzeba o tym, że wyciągnięcie miasta z katastrofalnej sytuacji w jakiej pozostawił je były prezydent Andrzej Czapski, wymagało zatrudnienia najlepszych specjalistów, niepowiązanych z lokalnymi układami.

Jeśli zaś chodzi o stowarzyszenia, zgadza się tylko jedno: kwota 181 tys. zł, które otrzymało Stowarzyszenie Krzewienia Edukacji Finansowej, to kwota za trzyletnie prowadzenie ministerialnego programu Bezpłatnej Pomocy Prawnej. Każdy samorząd jest zobligowany do posiadania na swoim terenie takiego biura i otrzymuje na ten cel środki z Ministerstwa Sprawiedliwości. Obecnie to zadanie wykonuje w Białej Podlaskiej Krakowskie Stowarzyszenie, próżno jednak szukać na ten temat szerszych informacji nawet na oficjalnej stronie miasta. Dariusz Stefaniuk rozważa pozwanie „Podlasiaka”.

Nowe porządki

Obecnie prawne sprawy miasta prowadzi za wynagrodzenie o 150 zł. niższe – jeden adwokat, magister praw.

Od 1 stycznia br. obsługę prawną miasta Biała Podlaska prowadzi bowiem „Kancelaria Adwokacja Przemysław Bałut”, inkasując za 35 godzin pracy w miesiącu 6 tys. zł (+ 200 zł za każdą ponadnormatywną godzinę). Kancelaria ta współpracowała m.in. z byłym prezydentem Andrzejem Czapskim, a ostatnio z obecnym włodarzem Białej Podlaskiej – Michałem Litwiniukiem. To ona właśnie w okresie kampanii wyborczej przygotowała jego wniosek złożony w trybie wyborczym, który sąd okręgowy w Lublinie odrzucił ze względu na uchybienia formalne.

Znacznie bardziej kosztowne dla miasta będą nowe decyzje Michała Litiwiniuka. Prezydent bowiem powołał na nowoutworzone stanowisko wiceprezesa Wod-Kan Ernesta Jaroszka. Prawdopodobnie to dodatkowe stanowisko  będzie kosztowało miejską spółkę ok 13 tysięcy zł miesięcznie czyli 156 tys. złotych rocznie. Dokooptował również do rady nadzorczej PEC Sebastiana Paszkowskiego, a do rady nadzorczej ZGL Kazimierza Nowaka, byłego I sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Białej Podlaskiej. Tymczasem każdy członek rady nadzorczej to koszt dla spółki ok 4 tys. zł miesięcznie, co w obu wypadkach daje kwotę prawie 100 tys. zł.

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Zamknij