Nadano imię dworcowi w Białej Podlaskiej. To pierwszy dworzec w naszym województwie, który ma patrona

Warszawa Centralna, Warszawa Wschodnia, Kraków Główny, Katowice, Białystok – to dworce, które w ostatnich latach zyskały patronów. Dziś dołączyła do nich Biała Podlaska.

To pierwszy dworzec kolejowy w Polsce, którego patronem nie jest postać historyczna, a grupa osób – bohater zbiorowy, czyli Zesłańcy Sybiru. W historii określa się w ten sposób wszystkich Polaków, którzy zostali zesłani na Syberię w wyniku oporu przeciwko carskiej Rosji (na przykład powstań listopadowego czy styczniowego), ale również osoby przesiedlone przez Związek Sowiecki podczas II wojny światowej i po niej. Uroczystość nadania imienia odbyła się w budynku dworca, gdzie odsłonięto mural z jego nazwą i minimalistyczną grafiką obrazującą Zesłańców Sybiru.

Na elewacji dworca od strony miasta umieszczono również wykonaną z czarnego marmuru tablicę poświęconą nowym patronom dworca, pod którą podczas uroczystości złożono kwiaty. W wydarzeniu wzięli udział m.in. Krzysztof Mamiński, prezes zarządu Polskich Kolei Państwowych S.A., przewodniczący sejmiku woj. lubelskiego Jerzy Szwaj, wicestarosta bialski Janusz Skólimowski, który odczytał listy senatora Grzegorza Biereckiego i posła Dariusza Stefaniuka oraz przedstawiciele środowisk społecznych, kulturalnych i politycznych.

 

Uroczystości i całe wydarzenie zostały objęte Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości. Partnerem przedsięwzięcia związanego z nadawaniem polskim dworcom imion bohaterów narodowych jest Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Dzień, w którym nadajemy dworcowi w Białej Podlaskiej imię Zesłańców Sybiru, to data nieprzypadkowa. To data szczególna i ważna dla historii Polski, bo dziś przypada dokładnie 82. rocznica agresji Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich na Polskę podczas II wojny światowej. W jej wyniku i wydarzeń będących jej konsekwencją wielu Polaków zostało zesłanych na Syberię, z której nigdy nie wróciło. Tablica, która dziś została odsłonięta i poświęcona, to hołd dla nich, ale również dla wszystkich osób walczących o niepodległą Polskę, m.in. w powstaniach listopadowym czy styczniowym, którzy w wyniku tej walki zostali poddani represjom ze strony carskiej Rosji. Należy o nich pamiętać, bo pamięć to jeden z ważniejszych elementów kształtowania świadomości narodowej – mówi Krzysztof Mamiński, prezes zarządu PKP S.A.

Dworzec w Białej Podlaskiej to szósty dworzec w Polsce, który zyskał patrona w ostatnim czasie. Pierwszy budynek stacyjny w tej miejscowości został wybudowany w 1867 roku wraz z budową Kolei Warszawsko-Terespolskiej. Był to obiekt parterowy wzniesiony w stylu charakterystycznym dla architektury carskiej Rosji. W czasie I wojny światowej obiekt został spalony przez wojska rosyjskie, a po wojnie, w 1928 roku, odbudowany w stylu dworkowym.

 

Autorem projektu był Władysław Kwapiszewski, który zajmował się również odbudową ze zniszczeń wojennych dworców w Chotyłowie oraz Grodzisku Mazowieckim. Ostatnia modernizacja dworca w Białej Podlaskiej, który jest objęty ochroną konserwatorską, zakończyła się w 2014 r.

W liście senatora Grzegorza Biereckiego odczytanym przez wicestarostę Janusza Skólimowskiego parlamentarzysta przypomniał gehennę, jaką przeżywali Polacy na skutek rosyjskich deportacji. Kilka milionów ludzi opuściło swoje domy, często na zawsze, bo w ten sposób Rosjanie, a później Sowieci próbowali wykorzenić z naszych ziem polskość. Senator przypomniał, że nadanie imienia Zesłańców Sybiru, miało miejsce w dzień szczególnej rocznicy – zdradzieckiej napaści ZSRS na Polskę. Za tą zbrodnię, Sowieci nigdy nie zapłacili.

„Dzisiejsze nadanie patronatu im. „Zesłańców Sybiru” dworcowi kolejowemu w Białej Podlaskiej to wydarzenie ważne z kilku powodów. Przede wszystkim jest to hołd złożony wszystkim Sybirakom, którzy właśnie w tym miejscu na stacji kolejowej w Białej Podlaskiej po raz pierwszy stawiali kroki na Polskiej Ziemi. Zesłanie na Sybir to była przede wszystkim niewola oraz upokorzenia i wszystko, co najgorszego można w tych słowach zawrzeć.

To historia każdej rodziny, która została wywieziona na Sybir, ale to też dzieje Polski.  Dworzec ten był cichym świadkiem historii tych ludzi. Była to pierwsza stacja kolejowa w kraju gdzie wracali z nieludzkiej ziemi, gdzie po raz pierwszy wysiadali z pociągu jako wolni ludzie. Ich łzy szczęścia i cierpienie jakie przeżyli wcześniej powinne być dla nas wszystkich lekcją historii, której nie zapomnimy i przekażemy kolejnym pokoleniom” – napisał senator Grzegorz Bierecki wraz z posłem Dariuszem Stefaniukiem w liście skierowanym do prezesa PKP, dziękując za nadanie imienia bialskiemu dworcowi.