Skandal z szefem GITD. Gdzie faktury za noclegi u nominata koalicji 13 grudnia?

Poważne zarzuty pod adresem Artura Czapiewskiego, szefa mającej swoje biura także w Białej Podlaskiej Głównej Inspekcji Transportu Drogowego. Według dziennikarzy Wirtualnej Polski Czapiewski nie rozliczył się z pieniędzy, jakie pobierał od ekspertów, goszcząc ich w Turcji.

Główny Inspektor Transportu Drogowego, gdy był polskim ekspertem pracującym w Turcji, wynajmował – w finansowanym ze środków unijnych domu – pokoje urzędnikom przyjeżdżającym na szkolenia. Twierdzi, że środki szły na wsparcie projektu Komisji Europejskiej. Ale żadne faktury się nie zachowały – czytamy w wp.pl.

Unia płaciła za dom, eksperci płacili Czapiewskiemu

Artur Czapiewski, zanim został nominowany przez obecną władzę na Głównego Inspektora Transportu Drogowego, kierował finansowanym za pieniądze z UE projektem w Turcji. Mieszkał w domu w stolicy tego kraju – za lokum płaciła Unia.

Według rozmówców wp.pl polscy inspektorzy, którzy kształcili Turków z przepisów o transporcie drogowym, byli nakłaniani do mieszkania w domu Czapiewskiego. Ten kasował ich 60 euro za noc. Dzisiejszy szef GITD twierdzi, że pieniądze były wydawane np. na zatrudnienie tłumaczy i inne rzeczy związane z projektem. Ale nie ma na to dowodu – np. faktur.

Kiedy reakcja?

Szef ITD Artur Czapiewski nie rozliczył się z pieniędzy, które brał od ekspertów w Turcji. Był o tym informowany wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec. Kiedy reakcja premiera i ministra infrastruktury? – skomentował na X szef ITD w czasach PiS a dziś doradca prezydenta Andrzeja Dudy Alvin Gajadhur.

CZYTAJ TAKŻE: W piątek wielki protest pracowników GITD! Urlopy na żądanie i oddawanie krwi

Źródło: wp.pl Autor: red.
Fot. Fratria