Dariusz Klimczak grabarzem? Biała Podlaska: Transport w kryzysie. Firmy walczą z rosnącymi kosztami i problemami operacyjnymi

Branża transportowa, która od lat jest kluczowa dla regionalnej gospodarki — w tym również dla firm z Białej Podlaskiej i okolic — znalazła się w poważnym kryzysie. Według najnowszego raportu opublikowanego dziś przez portal wPolsce24.tv, zmiany w systemie opłat drogowych i nowe regulacje wprowadzone przez rząd pod kierownictwem ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka mogą okazać się przełomowe w negatywnym sensie dla przedsiębiorstw przewozowych w całym kraju.

„Grabarz polskiego transportu” — o co chodzi?

Portal pisze, że szacunki organizacji branżowej Transport i Logistyka Polska ukazują dramatyczną sytuację przedsiębiorców transportowych po lutowych zmianach w systemie e-TOLL, w tym znacznym podwyższeniu opłat za korzystanie z dróg oraz rozszerzeniu listy płatnych tras. Według raportu:

  • ponad 73 % firm spodziewa się pogorszenia rentowności,

  • niemal połowa przewoźników planuje redukcję floty i skali działalności,

  • a większość przedsiębiorstw nie jest w stanie przenieść rosnących kosztów na klientów.

Takie dane skłaniają niektórych komentatorów do ostrej oceny polityki transportowej rządu, określając ministra Klimczaka jako „grabarza polskiego transportu” — określenie pochodzące z cytowanego raportu i komentarzy branżowych.

Problemy lokalnych firm transportowych w Białej Podlaskiej

Dla przedsiębiorców z regionu Białej Podlaskiej kryzys branży transportowej oznacza realne trudności:

  • Rosnące koszty operacyjne — podwyższone opłaty drogowe i paliwo znacząco obciążają budżety firm, które często działają na bardzo niskich marżach.

  • Brak kierowców i trudne warunki pracy — ogólnopolski brak wykwalifikowanych truckerów, ale także koszty oraz warunki życia na trasie zniechęcają nowych pracowników i podnoszą presję płacową.

  • Zadłużenie branży — transport drogowy boryka się z dużymi zaległościami płatniczymi i ryzykiem upadłości wielu firm, co przekłada się na niepewność stawek i współpracy z klientami w całym łańcuchu dostaw.

Specjaliści alarmują, że transport to „krwiobieg” gospodarki, a problemy firm transportowych prędzej czy później odbiją się na cenach żywności, towarów i usług w całym regionie — również w Białej Podlaskiej.

Co dalej?

Przedstawiciele środowisk transportowych apelują o kroki stabilizujące sektor — m.in. rozsądniejsze podejście do opłat drogowych, wsparcie dla mikro i małych przewoźników oraz negocjacje z partnerami zagranicznymi w celu ochrony polskich firm przed nieuczciwą konkurencją.

Lokalne przedsiębiorstwa monitorują rozwój sytuacji, bo ich kondycja ma bezpośredni wpływ na rynek pracy, konkurencyjność i rozwój gospodarczy Białej Podlaskiej.

Źródło: wPolsce24